Dziś miałam bardzo ciekawy telefon ;) Od rana próbuje się do mnie dodzwonić ktoś z numeru zastrzeżonego. Aż w końcu odbieram, i jak się spodziewałam – mój operator.
- No dobrze – myślę sobie – tym razem posłucham, co maja mi do powiedzenia, może ktoś wykaże się odrobiną badania potrzeb klienta.
Więc Pani ładnie się przedstawia, pyta, czy możemy porozmawiać i po mojej aprobacie, zaczyna swoją regułkę:
“Chciałabym Pani przedstawić produkt, … coś tam, coś tam, ” i pada stwierdzenie, że “nasz produkt jest dostępny dla osób których dochód wynosi min. 1 000 zł” – a następnie pytanie – “czy Pani posiada taki dochód?”
“Ale nie jestem zainteresowana tym produktem” – w końcu mogę powiedzieć, co chciałam zrobić na samym początku.
Nastąpiła cisza w słuchawce. Pani zapewne nie miała gotowej odpowiedzi na kartce, w przypadku gdy klient ,tak odpowie w momencie, gdy powinien odpowiedzieć: ” nie nie posiadam”, lub “tak posiadam”.
Odłożyła słuchawkę.
Dlaczego nikt nie zbada moich potrzeb i udowodni mi, że potrzebuję ich produktu?
Zobaczymy przy następnej rozmowie :)


Co sądzą inni?